Do
Krakowa trafiliśmy „po drodze”. Zaplanowaliśmy tutaj nocleg.
Ostatni dzień wakacji mieliśmy spędzić w Energylandii –
Rodzinnym Parku Rozrywki w Zatorze. No dobrze, nie wszyscy. Od razu
wiedziałam, że się nie nadaję. Nie ja, mój błędnik, mój
żołądek... Mniejsza o to!
| Kraków (widok z Wawelu) |